Die 6 ianuarii Anno Domini 2026
In Epiphania Domini
Początkiem listopada ubiegłego roku włoskie instytucje rządowe, a także liczne agencje prasowe i telewizyjne, w tym oficjalne kanały Stolicy Apostolskiej, podały informację o odzyskaniu przez służby państwowe skradzionego (zagubionego?) papieskiego rękopisu z pierwszej połowy XIX wieku. Nota odbiła się dość szerokim echem i została podjęta zarówno przez portale instytucji branżowych, jak i media katolickie z różnych stron świata, w tym z Polski. Ponieważ odzyskanie tego manuskryptu było możliwe pośrednio dzięki nam, postaramy się nieco bliżej przyjrzeć tej sprawie oraz opisać ją w nieco szerszym – jakkolwiek nadal nie w pełni jasnym i zadowalającym – kontekście.


I. O jaki manuskrypt właściwie chodzi?
Przedmiotem całego zamieszania jest niezwykle cenny – zwłaszcza z punktu widzenia papieskich ceremonii i ich historii w XIX wieku – rękopis zatytułowany Forma a Sum.[mo] Pontifice servanda in dandis Titulis et Diaconiis novis Cardinalibus napisany w pierwszej połowie XIX wieku. Nie można stwierdzić dokładnej daty powstania, jednak biorąc pod uwagę, że na ozdobnej oprawie, z dwóch stron, znajduje się herb Papieża Grzegorza XVI, a także, że rękopis był ujęty w katalogu Archiwum Kolegium Mistrzów Ceremonii Papieskich (Archivio de’ Maestri delle Cerimonie Pontificie) z 1864 roku, z pewnością można uznać, iż był w użyciu podczas kreacji kardynalskich dokonywanych przez Bartolomeo Alberto Cappellariego. Nie wykluczone, że był używany również przez późniejszych papieży, aż do końca pierwszej połowy XX w. Jego późniejsze losy skrywają pewne zagwozdki, o których powiemy sobie niżej.



Źródło: materiały prasowe oraz archiwum antykwariatu.
Rękopis jest pokaźny, jego wymiary bowiem wynoszą w przybliżeniu 30 cm szerokości i 46 cm wysokości, co jednoznacznie wskazuje na jego ceremonialne użycie. Wewnątrz znajduje się 48 nienumerowanych kart in folio, na których są wypisane przede wszystkimi czynności i modlitwy odmawiane przez papieża podczas wręczania kardynalskich tytułów i diakonii (czyli rzymskich kościołów tytularnych) nowo mianowanym kardynałom. Uroczyste nadanie kościołów tytularnych połączone z wręczeniem pierścieni kardynalskich było ostatnim elementem bogatej i rozbitej na kilka etapów ceremonii kreacji przez papieża najwyższych rzymskich dostojników kościelnych.



Wręczając kardynałom ręcznie napisany i umieszczony w specjalnej tubie zwój nadania kościoła tytularnego papież wymawiał słowa: Ad honorem Dei Omnipotentis, Sanctorum Apostolorum Petri et Pauli et Sancti N. commitimus tibi Ecclesiam Sancti N. cum clero et populo et capellis suis, secundum forman qua committi consuevit Cardinalibus, qui eandem Ecclesiam in titulum habuerunt (w przypadku kardynałów diakonów opuszczał słowa capellis oraz titulum). Formuła ta ukonstytuowana została w słynnym ceremoniale papieskim Piccolominiego (XV-XVI w.) i przetrwała do drugiej połowy XX wieku. Aktualnie w użyciu jest podobna, ale znacznie krótsza formuła.
Na zdjęciu po lewej widzimy Papieża Piusa XII wręczającego pierścień kardynalski oraz dokument nadający kościół tytularny (w tym wypadku św. Augustyna: Basilica di Sant’Agostino nadawana kardynałom prezbiterom) kardynałowi Franciszkowi Quiroga y Palacios. Przed papieżem po lewej stronie klęczy zakrystian papieski, abp Petrus Canisius Jean van Lierde, ostatni w historii zakrystian papieski (Sacrista del Palazzo Apostolico). W rękach trzyma on być może właśnie odnaleziony rękopis F.71. Pewnym tropem, który będzie przemawiał za tą tezą jest fakt, iż w manuskrypcie w miejscu niektórych nazw kościołów tytularnych znajdują się podłużne i puste fragmenty papieru, co wskazuje na wielokrotnej użycie tej księgi podczas papieskich ceremonii.
II. Co się tak właściwie wydarzyło?
Księga znajdowała się w ofercie jednego z rzymskich antykwariatów przynajmniej od pierwszej połowy 2024 roku. Wtedy to po raz pierwszy, by zasięgnąć nieco informacji, skontaktowaliśmy się ze sprzedawcą w sprawie kilku pozycji, w tym również rękopisu en question. Właściwe zapytanie ofertowe za tę księgę złożone zostało w dniu 30 marca 2025 roku, zaś dzień później wpłacona została zaliczka stanowiąca 1/4 ustalonej ceny. Nazajutrz antykwariusz złożył w odpowiednim urzędzie państwa włoskiego (Ministero della Cultura) zapytanie eksportowe (zasadniczo tamtejsze regulacje prawne nie pozwalają na dowolny eksport dzieł, która mogą zostać uznane za dobra kultury, w przypadku książek za cezurę uznaje się rok 1900). Jest to standardowa procedura i zasadniczo, gdy nie zostaną wykryte żadne problemy (np. przedmiot widniejący na liście dzieł skradzionych i poszukiwanych), pozwolenie na eksport jest wydawane. Do pewnego momentu było tak i w tym przypadku. 13 maja otrzymaliśmy od sprzedawcy wiadomość, w której informował, że dzień wcześniej wyznaczona komisja sprawdzała przedmiot transakcji i nie powinny wyniknąć żadne komplikacje, dlatego będzie przygotowywał księgę do wysyłki. Z kolei 22 maja została wysłana do nas kolejna wiadomość, w której sprzedawca zauważył, że komisja nie wydała jeszcze pozwolenia i wyraził zaniepokojenie, że trwa to tak długi czas (zazwyczaj jest to formalność). W następnej wiadomości otrzymanej 6 czerwca, zostaliśmy powiadomieni, że dzień wcześniej sprzedawca otrzymał informację, iż księga została zatrzymana przez urząd do dalszej weryfikacji. Nieco ponad miesiąc później, 15 lipca, w skrzynce mailowej pojawiła się wiadomość od antykwariusza, który poinformował, że eksport, a tym samym całą transakcję, zablokował Urząd Papieskich Celebracji Liturgicznych, którzy zażądał zwrotu rękopisu. Co istotne, antykwariusz zaznaczył w tej wiadomości, że jest przekonany o tym, iż legalnie wszedł w posiadanie księgi, o czym świadczy chociażby fakt zgłoszenia jej sprzedaży do Ministerstwa Kultury i późniejsza współpraca z organami państwa włoskiego oraz watykańskiego. Niecałe cztery miesiące później opublikowana została informacja o odzyskaniu cennego manuskryptu przez karabinierów z jednostki ds. ochrony dziedzictwa kulturowego. Jak podano wtedy do publicznej informacji, jego uroczyste przekazanie Watykańskiemu Archiwum Apostolskiemu zostało wyznaczone na dzień 11 listopada. Ponieważ w międzyczasie zamówienie zostało opłacone w całości, jeszcze w lipcu wszystkie środki zostały życzliwie zwrócone przez sprzedawcę, który aktualnie odmówił dalszego komentarza dla nas w tej sprawie, ponieważ, wedle jego informacji na dzień 31 grudnia 2025 roku oficjalna procedura administracyjna nie została zamknięta.


Jak podano w oficjalnych komunikatach, to wieloletni pracownik, wykładowca i aktualny sekretarz generalny Watykańskiego Archiwum Apostolskiego, prof. Luca Carboni, oświadczył z całą pewnością, że chodzi o rękopis należący do i skradziony (zagubiony?) Stolicy Apostolskiej, czego koronnym dowodem jest tłoczone w złocie oznaczenie F.71. Prawdziwość rękopisu potwierdził również Prefekt Apostolskiego Archiwum Watykańskiego, ojciec Rocco Ronzani OSA, współbrat zakonny Papieża Leona XIV.


W dniu 11 listopada odbyło się uroczyste przekazania manuskryptu z udziałem wielu prominentnych osobistości i urzędników (obecny był. m.in. Mistrz Ceremonii Papieskich, abp Diego Ravelli), czemu towarzyszyły wystąpienia i przemówienia m.in. abp. Giovanniego Cesare Pagazziego, Archiwisty i Bibliotekarza Świętego Kościoła Rzymskiego, abp. Gian Franco Saby, Ordynariusza Polowego Włoch. Spotkanie odbyło się w Sali Południkowej (Salla della Meridiana) w komnatach Archiwum. Rękopis osobiście przekazał Generał Brygady Antonio Petti, Dowódca Karabinierów ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.
III. Skradziony czy zagubiony?
W komunikatach prasowych i dziennikarskich pojawia się informacja, iż rękopis F.71 został skradziony (zagubiony?) pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Jak mantrę powtarza się, że był prezentowany podczas wystawy zatytułowanej La rilegatura d’arte antica pontificia, która miała miejsce w 1988 roku w Albano (prowincja rzymska, a więc tuż „pod nosem” Watykanu). Próżno jednak szukać jakichkolwiek informacji o tej wystawie, poza innym księgami, które były wtedy eksponatami i dziś są możliwe do zakupienia (w ich opisach znajduje się informacja o wystawie, co istotne: wszystkie są oferowane przez ten sam antykwariat).


Posiadamy jednak kopię katalogu tej wystawy, w którym wymienionych jest 9 ksiąg w ozdobnych oprawach z herbem Papieża Grzegorza XVI, w tym rękopis F.71 opisany jako Forma a Summo Pontifice, manoscritto a più colori, fo[lio], marocchino graffiato marrone, tagli dorati (brak numeracji stron oraz numeracji eksponatów). Organizatorami instytucjonalnymi wystawy był wydział kultury Albano (Assessorato alla Cultura, Comune di Albano Laziale) oraz tamtejsze muzeum (Museo civico di Albano). Z kolei odpowiedzialnymi za właściwą organizację byli: dr Giuseppe Chiarucci (główny organizator), Paolo Dotti (organizator techniczno-naukowy) i dr Anna Crisi (odpowiedzialna za katalog). Autorem wprowadzenia do katalogu był Guido Vianini Tolomei. Katalog obejmuje 79 eksponatów. Kilkanaście z nich nadal można znaleźć w ofercie antykwariatu. To właśnie po zakończeniu tej wystawy manuskrypt miał zostać skradziony – taki przekaz został oficjalnie podany, a następnie podjęty dalej, przy jednoczesnej dziennikarskiej deprecjacji „prywatnych kolekcjonerów”, którzy mieli manuskrypt z premedytacją ukrywać przez dziesięciolecia.

Czy jednak należy tu mówić jednoznacznie o kradzieży? W materiałach prasowych i komunikatach dziennikarskich pojawia się informacja, że antykwariusz podjął pełną, otwartą i nieprzymuszoną współpracę ze służbami w celu rozwiązania tej sprawy (jak się okazuje negatywnego dla niego, ponieważ poniósł straty materialne, ominęły go jednak, na całe szczęście, konsekwencje prawne). Ponadto, jak zostało wspomniane, był przekonany, że wszedł w posiadanie księgi w pełni legalnie (wraz z niektórymi pozostałymi eksponatami z wystawy odziedziczył ją po ojcu, który był kolekcjonerem starych ksiąg). Co więcej, sam zgłosił jej sprzedaż do właściwego urzędu i początkowo był pewny, że nie będzie problemu z jej wysyłką za granicę. Gdy wystąpił problem, bez wahania zwrócił całą kwotę za księgę. Postawę antykwariusza należy więc uznać za uczciwą i przejrzystą. Wszystkie oferowane przez niego eksponaty z wystawy, włącznie z rękopisem F.71., były lub są należycie opisane i prezentowane (nie są np. zakrywane charakterystyczne znaki). Co więcej, rękopis ten, tak jak i inne pozycje z wystawy w ofercie antykwariatu, był udostępniony z pełnym opisem oraz fotografiami nie tylko na stronie internetowej książnicy, ale też na znanych książkowych portalach sprzedażowych. Do momentu zgłoszenia chęci eksportu, żaden z urzędników i badaczy manuskryptem się nie zainteresował.



Interesujący jest fakt, że rękopis F.71 nie został uwzględniony podczas słynnej i jak dotąd chyba największej wystawy poświęconej artystycznym oprawom papieskim: Legature papali da Eugenio IV a Paolo VI (Watykan 1977). Katalog z tej wystawy obejmuje 302 eksponaty, w tym 6 z herbem papieskim Grzegorza XVI. Wystawa oraz publikacja katalogu zostały przygotowane staraniem m.in. kardynała Alfonso M. Sticklera SDB, ówczesnego Prefekta Biblioteki Apostolskiej oraz papieskiego pro-archiwisty.
IV. Pytania (jeszcze) bez odpowiedzi
Nasuwa się kilka pytań, które domagałyby się odpowiedzi, aby poznać właściwy kontekst całej sprawy. Przede wszystkim: czy zniknięcie rękopisu F.71. ze zbiorów watykańskich zostało odnotowane przed czy rzeczywiście po wystawie w Albano z 1988 roku? Jeśli przed, to dlaczego nikt nie zareagował w momencie jego pojawienia się w Albano? Jeśli po wystawie, to kiedy konkretnie? Czy wszystkie eksponaty wypożyczone z Archiwum Apostolskiego wróciły na swoje miejsce, a jeśli nie, to ile konkretnie nie zostało zwróconych i dlaczego? Czy, a jeśli tak, to kto kontrolował wypożyczenie? Dlaczego umieszczenie rękopisu w sprzedaży pozostało długimi miesiącami bez reakcji urzędników (zarówno po stornie państwowej, jak i kościelnej) i osób zajmujących się odzyskiwaniem zagubionych lub skradzionych dzieł kultury, zwłaszcza tak (bez)cennych, tym bardziej, że księga cały czas znajdowała się w samym Rzymie? Jak to możliwe, że księga cały czas znajdując się w Rzymie i będąc umieszczona w publicznej sprzedaży, nie przyciągnęła niczyjej uwagi? Dlaczego ktokolwiek zareagował dopiero wtedy, gdy księga została „podana na tacy”, przecież w takich wypadkach urzędnicy posiadają narzędzia pozwalające im odzyskać dane dobro kultury, bez konieczności oficjalnego zgłoszenia się jego aktualnego posiadacza? Czy ktokolwiek podjąłby jakieś kroki w kierunku odzyskania księgi, gdyby nie chciał zakupić jej ktoś spoza Włoch? Lista pytań może być znacznie dłuższa.
Należy dodać, że na portalach sprzedażowych oraz aukcyjnych, a także na prestiżowych licytacjach, są oferowane, przez wielu różnych sprzedawców i antykwariuszy, podobne księgi, nierzadko w bezcennych artystycznych oprawach papieskich (przykład: tutaj). Jak to się dzieje, że tak wiele tak (bez)cennych dóbr kultury mających bezpośredni związek lub wręcz niegdyś należących do Stolicy Apostolskiej, opuszcza jej zbiory oraz archiwa i nie wraca do nich z powrotem? Czy rzeczywiście całą wina spada na kolekcjonerów, antykwariuszy i domy aukcyjne?
Rodzi się nieco gorzka refleksja: wydaje się, że gdyby nie uczciwość antykwariusza, nikt z przedstawicieli aparatu państwowego i Kościoła nie mógłby odtrąbić spektakularnego sukcesu, wysocy rangą urzędnicy i dostojnicy nie mogli by wymienić uśmiechów i uścisków dłoni, nikt nie stanąłby w blasku fleszy, by móc mówić o skuteczności procedur i podejmowanych działań. Czy przypadkiem nie będą uzasadnione obawy, że cała sytuacja jest wynikiem możliwych do uniknięcia zaniedbań, a nie przemyślanej i dokonanej z premedytacją kradzieży?
V. Zamiast zakończenia
Żywimy nadzieję, że w przyszłości rękopis F.71. zostanie starannie zdigitalizowany i udostępniony badaczom oraz miłośnikom ceremonii papieskich z całego świata, na chwałę i pożytek Kościoła Świętego. Ut in omnibus Deus glorificetur.
RECOMMENDED VIDEOS
RECOMMENDED READINGS
- Papież Jan Paweł II, List Apostolski w formie motu proprio La cura vigilantissima z dnia 21 marca 2005 roku.
- Dekret prawny z 22 stycznia 2004 roku n. 42 znany jako Codice Urbani lub Codice dei beni culturali e del paesaggio.
- Legature Papali da Eugenio IV a Paolo VI, prezentacja: Kardynał Alfonso M. Stickler SDB, „Cataloghi di Mostre” 21, Biblioteca Apostolica Vaticana, Città del Vaticano 1977.